Bezdomny
W Expresie Ilustrowanym można było przeczytać o bezdomnym emerycie mieszkającym w renault twingo. Sama sytuacja nie do pozazdroszczenia ale przyszły mi na myśl refleksje:
W Expresie Ilustrowanym można było przeczytać o bezdomnym emerycie mieszkającym w renault twingo. Sama sytuacja nie do pozazdroszczenia ale przyszły mi na myśl refleksje:
Modny ostatnio temat i ciekawa wypowiedź, której nawet nie trzeba specjalnie komentować:
"OPINIA: Te wybory nie są sfałszowane, jak niektórzy sugerują - pisze p. Barbara Bluszcz, której wypowiedź przytacza na twitterze p. Agnieszka Gozdyra z Polsatu.
Żyjemy w czasach bez limitów z limitami, umów bez haczyków, a posiadającymi drugie dno i wszechobecnej mocy bełkotu marketingowego.
Widzimy to zwłaszcza dziś, kiedy słowa są tylko kolejną bronią do ogłupiania ludzi, a duch odpowiedzialnego polityka zniknął bezpowrotnie jeszcze przed wojną.
Dobrze, że jeszcze w naszych pilotach do TV wciąż mamy czerwony przycisk wyłącznika - jest to zdecydowanie zdrowsze rozwiązanie niż tabletki na ból głowy...
Parę wrzutek z tegorocznej wyprawy na południe PL:
Mamy różne sposoby na poprawę swojego nastroju. Używki, sport, film, książka...
Jednym z szybszych sposobów jest założenie słuchawek i puszczenie sobie jakiegoś kawałka, który po wielu latach wciąż powoduje dreszcz emocji i wciśnięcia przycisku „powtórz” po jego zakończeniu.
Oto mój osobisty TOP5 takich małych dzieł sztuki:
Ostatnio zastanawiałem się nad swoim TOP5 utworów muzycznych... a dziś wpadł w moje uszy fajny kawałek (teraz też zrozumiałem, czemu ostatnio nic nie słychać o "Elektrycznych gitarach").
W poprzedniej firmie w której pracowałem, spotkałem wielu ludzi którzy bardzo dążyli do bycia bogatmi. Im wyższe stanowisko tym chęć pozostania "rich man-em" jest powszechna.
Dzisiaj wpis "ku pokrzepieniu serc". W serwisie sierobi można obejrzeć zbiór zdjęć przedstawiających "facetów na zakupach ze swoimi paniami". Jeżeli zapytacie się - gdzie tu pokrzepienie? to odpowiadam: fajnie, że nie tylko mnie się to zdarza... Widać, że globalizacja niejedno ma imię ;)
Nawiązując do wpisu o turpizmie możemy doświadczyć uczucia przeciwstawnego - czyli przesładzamy.
Ciekawa informacja pojawiła się w "Gazecie Prawnej""
"Pod koniec roku pan Łukasz złamał palec u nogi i dostał zwolnienie do 22 lutego. Został jednak wezwany przed komisję lekarską do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i usłyszał, że skoro nasza mistrzyni olimpijska biega ze złamaną nogą, to on może wrócić do pracy."