Proste prawdy

Dzisiaj nie będę się rozpisywał tylko zachęcam do przeczytania tekstu, opisującego w prostych żołnierskich słowach "przyczyny" obecnego "kryzysu" - juz prościej sie nie da...

3 comments

4
gru.

jako Germanofil czuję się wywołany do tablicy - nie mogę odnieść się do tematu "u Helgi". Czuję się zatem urażony gdyż potomkowie dzielnych plemion germańskich dość asekuracyjnie odnieśli się do tzw. boomu kredytowego i z kryzysu wchodzą co prawda poranieni, ale nie zdemolowani jak kraje w których kredyty rozdawano i brano bez opamiętania - skutek takich działań był dokładnie taki jak opisany w przykładzie.
Zostawmy zatem na chwilę germańskie plemiona w lesie Teutonburskim niech cieszą się swoimi sukcesami.
Podany przykład łopatologicznie brutalny i nie sposób z nim polemizować.
ja zaś dodam jeszcze jedno - falę narzekań i biadoleń na temat wysokiego kursu franka i związanego z nim wzrostu kursu rat kredytów.
Na Boga za PRLU każdy menel znał kurs dolara / 1USD odpowiadal 0,5l wódki/ i zwyżki bądź obniżki kursu były powszechnie znane.
w czasach gospodarki rynkowej wielu cieszyło się ze "teraz dolar tani, i tanio można kupować za granicą bądź kupic zagraniczne wycieczki" czyli cos tam też rozumiano, ale połowicznie.
Mamy zatrzęsienie uczelni ekonomicznych gdzie pułkami wypuszcza się magistrów ekonomii, zarządzania, rachunkowości. i co nikt im nie powiedział ze kurs walut zmienia się? ze 100 dolarów to albo 200 zł albo 350 zł?
po 20 latach funkcjonowania kantorów wymiany walut gdzie pół sciany zajmuje tablica kursów nikt dalej tego nie wie?
jesteśmy zatem chyba krajem totalnych Pawełków ekonomicznych którzy nie maja kompletnie pojęcia o podstawowych regułach ekonomii? tłumaczenia że "pan w banku mi tak poradził" sa da mnie kompletnie szokujące i wręcz straszne...
kolejna sprawa to masowe oddziaływanie tzw syndromu sąsiada- kolezanka kupila nowy dom, samochód to ja też muszę nie jestem gorsza nie mam, trudno wezme kredyt, potem drugi, zaproszę ja do siebie raz niech patrzy...
w tym pędzie za przelicytowaniem sąsiada przegoniliśmy kraje zachodnie o kilka długości tam nikt specjalnie się tym nie przejmuje, dom ma być schludny, estetyczny a samochod w miarę nowy tak aby jezdzic nim do pracy czy na wakacje...

4
gru.

... tu nie ma się co rozwodzić specjalnie i wskazywać na różne patologie - w artykule ładnie pokazano współczesny mechanizm tworzenia pieniędzy z powietrza (tzw. pieniądz fiducjarny) i czym tak naprawdę ten "kryzys" jest. Po prostu od mieszania herbaty nie stanie się ona słodsza.

Ja bardzo lubię takie teksty i przypomina mi on opis co by było gdyby rózne firmy produkowały żelazko, który juz ma sporą brodę - ale wciąż jest aktualny.
 

5
gru.

zgadza się- tekst o żelazkach też świetny. Aczkolwiek trzeba tez wrzucić kamyczek do ogródka producentów agd i elektroniki za celowe projektowanie produktu tak aby za 2-3 lata popsul się on a naprawa kosztowala 50-60% ceny nowego urządzenia...

Strony

Odpowiedz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Pytanie sprawdzające istoty inteligetne.
Image CAPTCHA
Wprowadź znaki znajdujące się na obrazku.